Na skraju jesieni

Ciała zbrukane starością,
nie doznają już cudu rozkoszy,
Noce potargane wspomnieniami,
zaćmą przygaszone oczy.
 
Kroki mierzone stopą nabrzmiałą
oddech, co spokój już zgubił.
Przemierzamy wciąż te same ulice
wciąż innych spotykamy ludzi.
 
A słońce już blednie w oddali,
liść ostatni wnet spadnie,
świeca swój promień traci.
 
Słowa składam bezradnie
aby dziś przed jutrem ocalić
zanim w nicości przepadnie.

Nina Malina
17 october 2010 at 11:36

Jestem pod wrażeniem tego wiersz.Piekny.

report

Jarosław Trześniewski
17 october 2010 at 11:48

To jest coś okropnego. Ortografia i polszczyzna na bakier. Bezradnie piszemy razem. Ręce mi opadają.

report

An - Anna Awsiukiewicz
17 october 2010 at 12:14

Wiersz jest smutny:)))Chyba nie jest jeszcze tak zle z tą starością ?:))

report

Edmund Muscar Czynszak
17 october 2010 at 13:41

Dziękuje z komentarze Jarosławie wybacz ale nie do końca cie rozumiem ale zapewne robisz to poprawnie i po Polsku ! pozdrawiam.

report

Saranova
17 october 2010 at 16:50

Jesień ściąga na nas smętne nastroje. W tym wierszu bezradność przemijania aż boli. Przecież w końcu znów nadejdzie wiosna, choćby jeszcze jedna. Pozdrawiam serdecznie :)

report

Józef Załuski
17 october 2010 at 22:05

Ustalonego porządku rzeczy niestety nie zmienimy i chcąc nie chcąc musimy się z tym pogodzić.Zawsze jak w aurze tak i w życiu jest wiosna jest i jesień. Nie pogłębiaj smutków jesiennych strofami które dodatkowo działają na człowieka przygnębiająco.

report

Edmund Muscar Czynszak
3 november 2010 at 21:28

A wiec proponuje się nastawić optymistycznie do jesieni życia jak i przyrody, bo i jesień potrafi być piękna o czym świadczą obrazki z naszych parków i skwerów.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register