Uwolnione dłonie
penetrują
pogodne rysy twego
uśmiechu,
wzrokiem przenikam
intymne zaułki duszy.
Wskazówki zegara
przedzielają każdą
chwile,
mechanicznym
dźwiękiem.
Smukła sylwetka
świecy
woskowymi łzami,
plami
bezkresną biel obrusa.
Przyspieszony rytm
mego serca
odczytujesz z mapy
mej twarzy,
Niewypowiedziane
zdania
docierają do nas
przed świtem.
Nie kumam tylko ostatniego wersu i tego "Nocne" po kropce. Jak dla mnie to zbędne. Wszystko jst cholernie wymowne i wali w łeb. Ewidentnie...
report
Intryguje Pan tym wierszem, jestem na tak. Pozdrawiam.
report
kiedy tak piszesz, zawsze mnie rozczulasz Emundzie
report
Jestem zauroczona:) Pięknie:)
report
:)
report
Przyspieszony rytm Twego serca slysze w Twoim oddechu i czuję bo jestem zawsze przy Tobie.
report
Świetnie sobie nasz pan Edmund poczynia.Strofy coraz bardziej krągłe i wyraziste penetrują nie tylko rysy ale wszystko co związane jest z osobami od ,którch zależy tzw. napędzanie chęci do życia.Almanach pęcznieje.!!!
report
Panie Waldemarze może moje wiersze są pełne niezręczności i wyświechtanych frazesów ale ja mam taki styl opisania i wystarczy tylko moje wiersze omijać szerokim łukiem a nie wytykać mi mój sposób pisanie ja na pana wiersze także nie spoglądam bo uważam je za pełne nie dorzeczności bez składy i ładu zbieraniną słów i śmieszą mnie tacy tak zwani poeci ale taki ma pan styl i to pana prawo tak jak i moje !!!
report
Mnie także początkowo twe wiersz raziły swoją może trochę wyświechtaną frazeologiom z poprzedniej epoki ale widzie że taki masz styl pisania a nie wszyscy muszą ulegać współczesny trendom Waldemar widać do tego nie dojrzał. Mi ten wiesz bardzo się podoba zaryzykował bym stwierdzeniem że jest to jeden z lepszych twych wiersz .
report