Leśne rozstępy przemierzam
na mchu swoje kroki układam,
za szybą marzeń czyjaś twarz.
W wysokich konarach drzew, wiatr
jesienną nutą mruczy,
za pieńkiem przysiadł grzyb,
borowik trochę smutny.
Czy kiedyś spotkasz się ze mną ty?
o tym już stary las milczy.
Złamana gałąź w pół
zdrewniały jęk wydaje,
igliwia bezładny tłum,
na mym ubraniu znaki pozostawia.
Jak ślady czyichś słów,
co w głuszy duszy zostają!
Momentami wprowadza Pan rymy, momentami je gubi i trochę chwieje to rytmem, trzeba przeczytać kilka razy by ułożyć się dokładnie na wersach, cierpi na tym odbiór treści, co zważając na treść tego wiersza jest dużą wadą, gdyż warto się w niego zagłębić. Podoba mi się jego plastyczność i klimat. Ogólnie jestem na tak, bo ciekawa treść i emocje. Pozdrawiam serdecznie.
report
Leśne spotkanie z tesknotą u pana, podoba mi się
report
wiersz świetny.pozdrawiam
report
Spacer po lesie i rozmyślania o spotkaniach z wymarzoną osobą tchnie nadzieją ,że znów nastąpi wiosna i wszystko stanie sie jasne. Miły dla ucha wiersz gdy czyta się głośno.
report
Prawie byłam w tym lesie, co ja mówię.Ja byłam tam -niesamowite wrażenie
report