Schłodzone owoce
miodem naciągają,
w szklanej bańce smak
się klaruje,
słońce przesyła swój
ostatni uśmiech.
Tak mi twych spojrzeń
brakuje.
Krzewy gubią resztki
bordowych odcieni,
spiżarni kolejne dary
lata oddaję,
potem się ciepłej
napije herbaty
o niepogodzie z
sąsiadem pogadam.
A kiedy księżyc
wskaże północ
sen swój osłodzę twoim
oddechem.
Nie wiem jak wiersz,ale aroniówka powinna wyjść wspaniała. Teraz pozostaje mi czekać i ćwiczyć swoją cierpliwość.
report
Wiersz ciekawy..Aroniówki bym spróbowała-hihi.Pozdrawiam
report
moja aronie odwiedzily dzis przelotne ptaki:)
report
Panie Edmundzie, aroniówka moze byc poezją - smakowałem takie. Pański wiersz smakuję dzisiaj z nie mniejszym smakiem. Zatem... Bardzo na tak!
report
w wierszu jest nastrój i trącanie strun, bardzo jesienne, pozdrawiam
report
mi brakuje lata spojrzeń.oddałeś nastrój jesienny,poczułam zapach aronii.
report
Aroniówka to jest to co przekonuje najbardziej i czego mi potrzeba. A wiersz ma swój klimat.
report
Cieszę się że i wierszu udało mi się zachować smak aronióweczki .
report
Jużnie moge się doczekać na te aroniówke hi hi.Edziu,pozdrawiam ,a wiersz super.
report
Chyba zajęty byłem obieraniem aronii ,że przegapiłem ten aktualny wiersz.Aroniówka doskonała na SKOŁATANE serce.Leczy każdą ranę ! Tylko pić i marzyć !
report