Uczucie napotkane w korcu maku
Przypomniałaś mi radość, napotkaną o świcie,
w parku spadły kasztany, złotem obsypały się drzewa.
Starych wspomnień nie słyszę,kos w zaroślach nie śpiewa,
stoję jeszcze samotny, muskany twoim słowem,
kiedy jutro cie dotknę, czy wiesz, co ci powiem?
Odnaleziona w gęstwinie medialnej,
w korcu maku cie chowam,
Żyjesz w mojej przestrzeni,
W korze mózgu schowana.
Składam cię na dnie duszy miłości napotkana.
Edmundzie ! Jakieś opętanie tym uczuciem?Czyżby w mózgu jakiś kornik wiercił Ci świadomość ,że stale powracasz do tego tematu .Ja wiem co Jej powiesz ot i cała tajemnica !Doskonały efekt uderzeń emocji myślowych i klawiaturowych.Jeden tytuł więcej do wiadomego almanachu !
report
Edmundzie, za szczerość, której innym brakuje :) Pozdrawiam :)
report
i tak trzymac, choć ciało się starzeję duchem niech Edmund młodzieje
report
Tak zgadzam się jeden tytuł więcej , i jedno wielkie opętania ale mi z nim dobrze !
report
Edmundzie,uwielbiam czytac Twoje wiersze.pozdrawiam
report
Z takim opętaniem Edmundzie i mnie byłoby dobrze a może nawet wspaniale.
report
Jakże zwiewnie, lekko i romantycznie. Aż robak zazdrości podgryza nieopętane serca. Piękny wiersz. Pozdrawiam :))
report
Dziękuje za ten nie szablonowy komentarz.
report