Spacer, jaki rozpocząłem w życiu,
nie będzie wieczną wędrówką,
mumifikowane zdarzenia porosną,
mgiełką zapomnienia.
Napotykani przechodnie,
nie zawsze pozostawiają ślad
w kapsule moich wspomnień.
Księga Kocheleta nie trafiła,
jeszcze do głębi mej duszy,
słowa porośnięte grzechem,
pełzają miedzy pustymi gestami.
Dryfuje starając się omijać,
port mego stałego spoczynku.
A ziemia cierpliwie czeka moich
prochów.
mumifikowane-ja bym usunęła. Warto jednak mieć swój port. Pozdrawiam :)
report
Dokładnie swój port jest zakątkiem do którego zawsze można wrócić. Dziękuje za komentarz.
report
byleby nie na długo...dobry wiersz
report
port to miejsce do którego się często wraca ale nie pozostaje na długo zgadzam się z tobą. Dziękuje.
report
nie wiem kto to kochelt... zaraz go wygogluje...ale i bez tego wiem Edmundzie..ze nabrales ostatnio checi do zycia:) dryfuję* ale to drobiazdzek :)
report
bliska mi jest Księga Kochelta (lub Kocheleta) do mojej trafiła kiedyś. ciekawe myśli, ale za dużo porostów chyba?
report
Moja chęć do życia pozostaje nie zmienna ale czasami zdarza się nam dryfować. A z Księgi Kocheleta bliskie jest mi "vanitas vanitatum, et omnia vanitas" - "marność nad marnościami i wszystko marność". A jednak warto żyć !!!Dziękuje za wszystkie komentarze.
report
Dziękuje jest dokładnie jak napisałeś życie płynie i może tajemnica w tym aby nie płynąć pod prąd lub nie za często dryfować sam już nie wiem ja dopiero się tego uczę nie przerwanie od 60 lat a wciąż tak niewiele wiem ?
report
Znów z powodu smutnych przeżyć popadłeś w minorową nutę. Przecież wszystkich nas to czeka i każdy zmierza do swego portu z tą tylko różnicą, że jeden ma go bliżej inny dalej. Jak dotychczas nie ma szans na jego ominięcie. Takie strofy zawsze wprowadzają mnie w melancholiczny nastrój i trudno jest się go pozbyć.
report
Tak jest niechęć do stagnacji powinna być stałym elementem naszej wędrówki. Józefie nie jest to popadanie w smutek tylko kolejna refleksja nad nieuchronnością naszego przemijania.Dziękuje za kolejne komentarze.
report
Jak czytam dyskusja ugrzęzła w porcie a wiersz jest ciekawy i godny przeczytania. A dotyka tematu nad którym każdy z nas kiedyś musi się pochylić. Podoba mi się ten wiersz choć i tu znajduje fragment który nieco odbiega od całości.
report
Dziękuje za komentarz.
report
Raczej księga Koheleta, albo Eklezjasty.
report