Jak mało mnie jeszcze znasz,
choć rozkładam przed tobą,
wszystko co mam.
Wylewam z głębi mej duszy,
skrywane myśli,
kłamstw w sobie nie noszę.
Ty wyliczasz wciąż moje winy,
słowa twoje są jak zarzuty.
W jaki sposób mam przekonać,
że mój dzień ma tylko jedno słońce?
Niepotrzebny mi inny ktoś,
jesteś początkiem i końcem.
To tobie chciałby,
oddać wszystko, co mam,
nie jestem hotelem z miejsc tysiącem!
chciałbym* chyba Edmundzie:)
report
chyba ???
report
wiersz super ,pozdrawiam serdecznie
report
Mając taką muzę to jaki problem ? Nino !(moja muzo) Pozdrawiam...
report
Sa takie osoby ,którym człowiek gotów jest oddać wszystko nawt gdy o tym mówi trochę smutnawym tonem.Jak widać Edmundzie Twa muza wywarła na Tobie potężny wpływ skoro jesteś gotów na takie poświęcenia.Ale w kosmosie jest wiele słońc a Ty ofiarujesz jej tylko jedno , nie lepiej iść na całość i np. ofiarować jej mleczną droge !
report
Mleczna droga jest tylko drogą jedną z wielu, ja staram się stąpać moją drogą rozważnie , choć brak w tym zapewne romantyzmu ,tak nie odzownego w poezji.
report
Niektórzy potrafią kochac.Godne podziwu.Bardzo sympatyczny wiersz
report
wyznanie milości zabarwione tęsknota ...melancholijnie pozdrawiam
report