Długi sznur, znak pokoju,
przede mną ukazuje
Rozsypane tabletki,
sugestię nową tworzą.
Czarny kot przebiega
przez mroczne podwórko,
a przyjaciel kolejnym murem,
przede mną się odgradza.
Uwikłany w meandry mej duszy,
złudnym marzeniem się wspieram.
Świat będzie trwał wiecznie,
ja odejdę taraz.
Wiersz ten jest nie jako kontynuacją tematu podjętego w pozycji PROZY w tekście " ZAWAŁ " do którego przeczytania i wyrażenia swojej opinii wszystkich serdecznie zapraszam.
report
I obiecuje z godnie z sugestją Marcina postaram się tego typu teksty ograniczyć.
report
kontynuujac przemyslenia z twojej prozy Edmnudzie chlales chlales az sie wszystko rozsypalo ! powiem ci tak dziekuje za ten twoj psychomasochizm y fantastyxzny tytul"zawał"
report
No cóż jak to w życiu.
report
Ten czarny wiersz bardziej mi się podoba ale bez meandrów duszy!!! Natomiast klimat OK! Chociaż mam ale... temat zbyt łatwy!!!!!!!!
report
Faktycznie temat łatwy czyli prosty jak sznur o którym piszesz. A miało być już pogodnie ???
report
dobry wiersz Edmundzie,pozdrawiam
report
Nie przeraża cię ten sznur ?
report
nie Edmundzie ,nie ...nic a nic
report
??? a więc potrafisz poezje oddzielić od faktu.
report
okropnosc, temat nie do przelkniecia
report
Samo życie i nie koniecznie jak po sznurku !
report