Wybacz że nie potrafię

Kiedy zasypiasz pod powiekami nieba
płoną wszystkie gwiazdy świata.
Twój spokojny oddech jest najdroższą
diament jaki otrzymuję na dobranoc.
Gasną światła na firmamencie ciszy.
Jestem natrętem krępującym twoje myśli.
Uwikłana w niechciane uczucie
dryfujesz w stronę samotności.
Natarczywe dźwięki telefonu burzą ułomny świat.
Czasem śni ci się, że umarły wszystkie wspomnienia
czujesz się wyzwolona z zapisanych zdarzeń.
Sam na sam ze swym losem
jak w czasie, kiedy wszystko było inaczej.
Z papierowym głosem jak martwa natura.
 
Wybacz mi moje ubóstwo
że wciąż nie stać mnie
na proste słowo żegnaj.
 
Choć wiem, że już dawno
umarłem w twoim sercu.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register