Wierzyłem w sprawę, przyznaję się do winy,
Tryb machiny, kat jutro ofiarą się staje,
Za co medale, pochwały, skoro to dla idei?
Wykonywałem tylko rozkazy,
Walka my – oni, podchody ku sprawom, wypowiedziom,
Kto się potknie w ich lub naszym szeregu?
Kto ma słabsze poparcie Wodza?
Tego godziny są policzone....
Razy lecą z każdej strony ....
Nie ma czasu by pomyśleć ...
Masz tylko powiedzieć, kto ci powiedział
Kto brał w tym udział i jesteś czysty
Naiwność nagradzamy “podziękowaniem”
“Odszedł na własną prośbę, był oddany sprawie”.
“Kolegów wzywa się w sprawie rodzinnej”
System “pochłania” własne dzieci.....
.....od wieków
Jakiś taki... aktualny bardzo?
report
Ten wiersz był pisany pod ZSRR w 1936 r. ale rzeczywiście generalnie dotyczy wszystkich polityków. I tu się już nie uśmiecham.
report
bardzo mi się podoba:))
report
Dziękuję :)
report