10 january 2024

prose

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Krańcówka

Wyprowadzam się na peryferie życia,
stąd lepiej widać sady pełne
nadgniłych owoców.
Stada wygłodniałych ptaków
z zawiązanymi dziobami.

Nieporadnie zataczają kręgi
wpadając w wodę, niewysychającą
od czasu ostatniego deszczu.
W zeszłym milenium.

Wtedy jeszcze słońce świeciło
bez udziwnień, z góry, a wiatr
nie przynosił smrodu swetrów
namiętnie robionych na drutach
wysokiego napięcia.

Dziś ich sieć oplata nieboskłon,
natrętne brzęczenie nie pozwala zasnąć,
tym bardziej dokończyć zdania.

Weronika
10 january 2024 at 21:32

Dokrakać napoczęty pochopnie kalendarz.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register