23 february 2011

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Wiersz nie o miłości


La vive dell’arte – przez zaciśnięte pięści,
kartki szeroko rozwarte i pajęczynę dźwięków.
Dojrzali ludzie nie piszą wierszy. Dotknięci
chorobą dziecięcej wyobraźni układają życie
jak klocki. Nieporadnie.
 
Na przeciwległych brzegach jeszcze się uśmiechamy
do siebie. To minie, zdarzyło się nam zaprzepaszczenie.
Niewybaczalne. Tak ufnie to można głowę złożyć
tylko na pieńku. A nie w cudzych ramionach.
 
La vive dell’arte – powtarzane jak mantra. Miłość
strasznie deficytowa, poszukując trawimy życie
jak wczorajszy obiad. Nigdy i zawsze, dwa wyrazy
których nie chcemy zrozumieć, przychodzą do nas
w najmniej odpowiednich momentach.

Jarosław Trześniewski
24 february 2011 at 00:41

Marcinie oj coś długo dałeś czekać na nowy wiersz:):) Bardzo dobry wiersz.Zycie jest sztuką. nie koniecznie mięsa:):)

report

Waldemar Kazubek
24 february 2011 at 00:46

Ale raczej warto było czekać. Ten Sztelak to raczej solidna firma z tego co zauważyłem.

report

Pi.
24 february 2011 at 01:33

tak. zdecydowanie wiersz dojrzał. i napisał człowieka.

report

Withkacy
24 february 2011 at 11:20

Ech! Marcin, teraz już wiesz: /Tak ufnie to można głowę złożyć tylko na pieńku./

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register