28 november 2019

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Ucieczka z ogrodu rozkoszy

 
Od kiedy zamieszkałem w walizce
stałem się nieprzepuszczalny dla światła,
tkwię zakleszczony pomiędzy pasmami.
 
Twoich włosów rozczesanych po kąpieli,
jej ostatnie krople nigdy nie wyschną
na stałe zapisane moimi snami.
 
Gdzieś pomiędzy pierwszym pocałunkiem
a ostatnim odgłosem kroków.
Niemilknącym, choć w coraz większej dali.
 
Ale gdybyś kiedykolwiek pytała – nie tęsknię.
Czasami.

alt art
12 december 2019 at 12:12

aż zimno się robi..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register