17 september 2019

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Życie z uszkodzonym płatem czołowym

 
Jestem produktem,
nieatestowanym, ale wysoko przetworzonym,
po wielokrotnej obróbce w piecu
chlebowym.
 
Każdego ranka obserwuję szczury wędrowne,
ciągle odchodzą, na kiepską wróżbę.
Na szczęście przez okno oklejone gazetami
nie widać zbyt wiele, żółć i zdezaktualizowane
numery stron.
 
Ponad to gęsty dym – w rogu pokoju śmierć
pali jednego za drugim, beszczelnie twierdząc,
że moje wspomnienia nie nadają się do druku,
nawet drobnego.
 
Nic sobie z tego nie robię, w końcu mam butelkę
z tlenem. Wieczorem popiję nim absurd,
wejdę w opakowanie i pokryję się kurzem
na ostatniej półce, tuż koło pieca
powszedniego.

alt art
18 september 2019 at 10:07

ponadto, tak żywy kot, jak i kieliszek nero d'avola bardziej godne cieplejszych uczuć, niźli te z obrazu vermeera..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register