17 february 2019

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Ciuciubabka na gzymsie

 
Rozdeptałem chomika, dziewczynka płacze
– na nic twoje łzy, chomik nie żyje.
Podobnie ja i ty.
 
Zastępczy ludzie w zastępczych lokalach
nieustannie podlegają wymianie na bony.
Upłynniane w spelunach, gdzie wykrzywione
mordy bywalców wyszczerbiają uśmiechy.
 
Pełzająca próchnica – wzrusza ramionami 
najstarsza mieszkanka dzielnicy,
szeptunka przywołująca choroby i klęski
żywiołowe.
 
Na szczęście, gdy mgła wypełnia pustki
pomiędzy nocami skraplamy się na ławkach
w coś przypominającego poezję. Przynajmniej 
dopóki okrutne słońce nie wywrzeszczy
kolejnej iluzorycznej inkluzji.
 
Pora na zakończenie, legniemy pospołu
i będzie już tylko dobrze.
Pod schludną warstwą ziemi.

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 february 2019 at 19:16

Schludna warstwa ziemi? hmm...A robaki? :)))

report

alt art
18 february 2019 at 10:10

toż to gospodarze..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register