Bez akcentowana

 
Siedzę i obcinając głowę
wyrównuję poziom
– jako przedostatni po bogu
mam spore opóźnienie w stosunku
 
do życia. Oczywiście nie licząc
wielosłowia i milczeń zamkniętych
w butelce. Wciąż niedostatecznie
pełnej.
 
Oraz pustej.
Na koniec głowa leci w kąt,
pomiędzy papiery uprawniające
do snów.
 
Wywołujących burze
w szklance. Co by nie mówić
wody.

alt art
18 june 2018 at 11:28

a można było ograniczyć się do niewielkiego przycięcia; pełna dekapitacja grozi późniejszym pogryzieniem, czy dreszczem obrzydzenia; patrz ścięcie żyrondystki charlotte corday..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register