3 february 2016

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Bagatela


Śpijcie spokojnie jednonocni kochankowie,
niech wam się śnią bezpieczne przystanie.
Pożar już zgasł, jutro spojrzycie w lustro,
z powątpiewaniem.
 
Później rytuał: zadzwonię, trzaśnięcie drzwiami
i głęboki oddech. Po obu stronach
korytarza.
 
Świtanie spadnie pod nogi, nie obiecując
nic w zamian. Wieczorne rozgrzeszenie przyniesie
dobranoc.

alt art
3 february 2016 at 15:16

kiedy się bagatela krzyżuje z ulicą flory..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register