7 january 2016

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Nie można ufać krzywym

Najlepsze tytuły poszły na zmarnowanie,
bo po nich tylko banały, deklamowane
od A do Z. Sinusoidalnie.
 
Aż swędział koniec języka,
nieprzygryziony do krwi.
Winnej.
 
Usta zgrabnie uformowane
do krzyku zamarły. W pół.
I słychać tylko głupie tik – tak.
Albo puls. Wznoszenia i zapadania.
 
Najlepsze frazy poszły na zmarnowanie,
bo długopis się wypisał.
Prosty trik. Oraz głębia słów.
W dół, do dna.

alt art
7 january 2016 at 15:05

usty lub językiem poczuć fatum..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register