18 december 2015

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

(Nie)spójności


Zapętlam się w przestrzeniach,
nienazwanych. Nawet twoim imieniem,
jakkolwiek pewnie uważasz ten brak
za zbyt daleko posuniętą ironię.
 
To na pewno nie jest mój dzień oraz tydzień,
miesiąc, rok. Być może także stulecie.
Wzruszasz ramionami na ten defetyzm,
pewnie nie wierzysz w gen nieszczęścia.
 
Rozchylasz usta, popadam ze skrajności
w skrajność myśląc tylko o jednym,
wbrew genetyce i innym wynalazkom.
 
Ostatecznie niewiele są warte
w porównaniu z wilgocią warg.
I wyszeptanym słowem: jeszcze.
 

alt art
18 december 2015 at 15:12

nie jest to również moje tysiąclecie; na paradoks zakrawa, że było nim to, w którym przez pewien czas, najbardziej europejską ze stolic była muzułmańska cordoba..

report

Ananke
18 december 2015 at 19:26

jeszcze - takich wierszy :)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
19 december 2015 at 09:30

hierarchia wartości :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register