Spróbowania


Zbudowani z cząstek i rozdygotanych
fragmentów stwarzamy obrazy
zakładając istnienie geometrycznych
rzeczywistości,
 
tam gdzie pion to pion, a poziom poziom.
Prostą przecina nieskończona liczba punktów,
nawet tych zwrotnych.
 
Mimo rojeń w końcu zastygamy w bezruchu,
zgrabną kreską odnajdując potwierdzenie
teorii.
 
Ku naszemu zdziwieniu nie przeczą one prawą
naturalnym.

alt art
22 july 2014 at 14:13

diabelnie żywo, patrząc na martwotę..

report

Pi.
22 july 2014 at 14:42

rili? 1. jak prostą mogą przecinać punkty? 2. ku naszemu zdziwieniu przeczą CZEMU?????? "prawą naturalnym"? no co ty nie powiesz... a nie "prawom naturalnym" na przykład? albo może "lewą naturalnym"?...

report

alt art
22 july 2014 at 14:57

nic nie chwytasz..

report

issa
22 july 2014 at 17:57

To proszę sobie, chociażby, trupa wyobrazić z rączkami u boków, natenprzykład. Zanim szanownemu nieboszczykowi z paluszków pobożny i obowiązkowy splot zrobią. A może liczba tych pytajników choć trochę się zmniejszy.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
22 july 2014 at 16:04

rozmemłany niewypał, bełkocik z żenującym ortem.

report

alt art
22 july 2014 at 17:27

oczywiście nie masz racji..

report

issa
22 july 2014 at 17:08

Mogę sobie o poezji Sztelaka myśleć różnie: żadna moja ulubiona. Tyle to dla mnie żaden wart sensu powód, by oślepnąć na to, że dwa krytyczne komenty pod tym tekstem mówią raczej o modelach odbioru tekstu niż o faktycznej zawartości tekstu.

report

Ania Ostrowska
22 july 2014 at 17:29

kurczę, a mnie się podoba

report

alt art
22 july 2014 at 17:32

zwykły wiersz, a tyle wzbudza skrajności; musi celuje w nobla..

report

Ania Ostrowska
22 july 2014 at 17:35

kto powie co to zwykły wiersz

report

alt art
22 july 2014 at 17:35

też się zastanowiłem nad tym słowem; no zwykły dla Autora..

report

issa
22 july 2014 at 17:49

Mnie się ani podoba, ani nie podoba: najwyraźniej inne rodzaje poezji mnie poruszają. Tyle że bez względu na moje podobasie czy niepodobasie, to jest tekst bardzo konsekwentny, spójny i bez orta.

report

issa
22 july 2014 at 17:55

Cholera jasna. CAPS sierżancki. I bełkot. No też mi coś. Chyba tracę ostatnio cierpliwość do Najświętszej Koleiny od Racji Najświętszej Nienaruszonej.

report

issa
22 july 2014 at 18:18

P.s. Ten wiersz jest przecież jak pedantyczna antycypacja tych miejscowych reakcji, które go równają z ziemią: między innymi mówi dokładnie o takich wzorach odbioru świata.

report

Ania Ostrowska
22 july 2014 at 19:18

alt art, mamy temat na rozmowę, jeśli nam się zdarzy okazja, isso, postanowiłam nie unikać podobania/niepodobania się, a niech tam, biorę z konsekwencją ;) np. jednym z możliwych kluczy do tego wiersza wydaje mi się słowo "symetria'

report

issa
22 july 2014 at 19:27

Ania, ech.I okej przecież. Jeśli przyjęłaś mój koment jako przytyk, to widać gapowato wybrałam słowa. I przepraszam, jeżeli poczułaś się wzięta do tablicy. To, że sama wolę inne postacie mówienia, na jeże-mustangi, może znaczyć coś innego od "niepodobamisie, że Tobie podobasie" :d

report

Ania Ostrowska
22 july 2014 at 19:52

isso, nie, w żadnym razie nie jako przytyk, ani do tablicy; po prostu lubię jasność aż do jaskrawości, a mam tę spokojną ufność, że w relacji z Tobą mogę. Dla mnie, Ani O. dopuszczenie kategorii podobasiów jest jak danie sobie samej akceptacji na coś dotychczas niezbyt przeze mnie samą dozwolonego, ;) Jak się głębiej zastanowić, to psiakostka, w całkiem sporej części jestem chyba skonstruowana z zakazów :)

report

issa
22 july 2014 at 19:56

Uff. No to mamy jaką taką jasność, Ania :)

report

issa
22 july 2014 at 20:00

P.s. Mnie chodzi o bunt wobec triumfu fenomenu: "ja nie widzę = nie ma (tego na pewno w ogóle"; 'ja nie rozumiem = na sto procent głupie, pajackie, błędne, do stratowania, do pomniejszania, często aż do jakiegoś krasnoludka, który błąka się po arenie ku uciesze Wiadomożnowładców, aż go wreszcie któryś z widzów z łaski nadepnie, żeby się małe mniej męczyło albo przestało męczyć siebie i innych.

report

issa
22 july 2014 at 20:04

Nie no. Ja chyba dopiero teraz zaczynam tak naprawdę rozumieć choć trochę, jak się może czuć dzieciak w rodzinie, do której spadł, jakby bocian kominy pomylił (bo tak się zdarza) i / lub uczeń, którego nauczyciel raz po raz kwituje BZDURA, bełkocik. Tylko dlatego że jest wyznawcą zasady "ja nie widzę = nie ma". Wcześniej jakoś chyba mało zdawałam sobie sprawę, jaka to może być dzika mogiła.

report

Ania Ostrowska
22 july 2014 at 20:18

ja odezwałam się pod tym wierszem tylko dlatego, że sprowokowała mnie kategoryczność tonu krytycznych komentarzy. Pi. i Kasiaballou vel Taki Tytoń. Tak naprawdę nie wiem, czy dla Autora ma to jakiekolwiek znaczenie, ponieważ nie daje komentującym informacji zwrotnej. Absolutnie jasne, że to Jego sprawa,

report

issa
22 july 2014 at 20:22

I jak, którędy, z jakimi skutkami to może promieniować na resztę świata. Na ludzi innych wokół. Na rzeczy inne wokół. Na dalszość. Na dorosłe. I, apiać, na następne dzieci. Sekunda po sekundzie. Minuta po minucie. Godzina po godzinie. Dzień po dniu. Noc po nocy. Bo co? Bo nico. Bo żadne pstro: bo jak nie widać, to nie ma. No nie? Heh. Mogiła. Dzika mogiła. Snickam w moje mateczniki, bo w końcu mnie Sztelak Marcin poprosi, żebym zsiadła z tej miotły i zamiast latać jak durna nad ziemią, to mu skrzynkę z powiadomień posprzątała. Pozdrawiam, Ania.

report

Ania Ostrowska
22 july 2014 at 20:24

i ja :)

report

issa
22 july 2014 at 20:25

(wiesz, chyba od pierwszego wejrzenia i trwale, aż do dziś, podziwiam szczerze Twoje opanowanie i rzeczowość w komentarzach, Ania; ja miewam jednak swoje niedźwiadziacko-wiedźmowe furie :d)

report

Ania Ostrowska
22 july 2014 at 20:34

hehe rzadziej zaglądam teraz na Truml, ale Twoich furii nie przegapiam nigdy :)))) miód malina :)

report

issa
22 july 2014 at 23:10

ot, i masz, niedźwiedziu, placek z miodem i owocami - i dobrze, że Cię z nim w maliny nie wpuścili ;d Ech, Ania, Ania Ty :) Dobrej nocy

report

astrit33
22 july 2014 at 17:32

hello,hello, a ja lubię przetwarzać: //Zbudowani z cząsteczek, Rozdygotanych fragmentów,Stworzony obraz,Zakładamy że istnieje geometryczna rzeczywistość, Tam gdzie pion jest pion, Gdzie poziomo w poziomie, Prostą przecinając w nieskończoność liczby punktów, Czy również zwrotnych? Mimo urojeń zastygamy na koniec, Zgrabną kreską rysując potwierdzenie własnych teorii, Zdziwieni oddając swą świadomość naturze// coś w ten deseń, pozdrawiam ;)

report

Sztelak Marcin
23 july 2014 at 14:37

Ma znaczenie, jakby nie miało to po cóż było by marnować czas (skoro są lepsze sposoby). Cieszy, że wiersz wzbudził ferment, bo to najlepsze, co wiersz może spotkać, a każdy czytający ma prawo do swojej opinii, nawet jeśli wynika np. z przeczytania po łebkach...

report

astrit33
23 july 2014 at 14:50

MarcinieSz niech ferment ciebie nie cieszy, nie czytam komentarzy ponieważ są niewiele warte uwagi, natomiast interesuje mnie co nadawca ma do przekazania ;}

report

issa
23 july 2014 at 19:53

report

zuzanna809
25 july 2014 at 03:41

Kasiuballou, umiejętność krytykowania to wielka sztuka. Nic trudnego wejść z krótkim bluzgiem , - co jak widzę - często i z sadystyczną przyjemnością czynisz. Może - skoro czujesz potrzebę wyrażenia swojego zdania, spróbuj to robić w sposób życzliwy i taktowny. Odwet kwestionujesz? Dlaczego? Boli? Jest niesprawiedliwy? Mam wrażenie, że zupełnie bezpodstawnie czujesz się tu jakimś GURU, nie mając nic więcej do powiedzenia prócz wyładowania złości .Kiedyś napisałaś, że możesz sobie wchodzić wszędzie i mówić co chcesz, bo to nie są nasze prywatne alkowy. Nie najlepiej to o Tobie świadczy, bo nie tylko tutaj, ale wszędzie i zawsze człowiek myślący powinien zastanowić się nad swoimi słowami i umieć je kulturalnie uzasadnić. Wtedy nawet największa krytyka może może być zrozumiała i konstruktywna. Twoja to zwykła złośliwość i już nawet trudno przyjąć ją poważnie. Mnie te Twoje pewne siebie, nieuzasadnione baty - śmieszą. Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register