Niuanse


Zamykam niedomówione zdanie pomiędzy
przecinkami. Tylko na tyle mnie stać.
 
Litery sypią się ze ścian, spływają woskiem
– zabawa ze słów, zbieranych w nocnych
sklepach, pod progami.
 
Niedościgniona prostota porzuconych szans,
pokłosie życia – tylko śmiech.
Szaleńczy, w bramie.
 
Za którą świat. Nierozwiązany, wykluty
z wyobrażeń. Niekoniecznie przystających
do kanonów, iluś tam cnót.
 
Oczywiście są jeszcze kropki,
ale tych nie stawiamy. Zakończenia
rzadko bywają spuentowaniem.
Najczęściej marność
 
nad marnościami. I wszystko.
Oraz sztuczne wieńce z szarfami,
na nich zdanie. Pomiędzy przecinkiem
a znakiem zapytania.

Marta M.
1 july 2014 at 14:10

dobry wiersz,pozdrawiam.

report

alt art
1 july 2014 at 14:10

mi z kropek nie zrezygnuję; trzeba mieć jakiś kręgosłup..

report

Sabi
1 july 2014 at 23:50

"Zamykam niedomówione zdanie pomiędzy przecinkami. Tylko na tyle mnie stać."

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register