27 october 2014

poetry

guccilittlepiggy
guccilittlepiggy

1-1

dokąd podróżowałem? co odkryje przed nami monitoring? przez jednoręczność
do wszystkiego doliczone pół godziny. powoli oddala się wschód. spasione dymem liście.
to od nas ten kaszel? głuchy szczęk szczęk. najpierw ogień, później inne zakazy. długo myślałem, że piórniki i śmierć pochodzą z niemiec. na razie zabrania się jej wnikać w nasze ciało. z odpowiedzi szelest i nowe smaki. oto mój pomysł na ciebie: proszę wyjąć to ze mnie. co jakiś czas powtarza się taka praboska regeneracja. rejterada. nikłe niknie i tak. i tak łaknie. tak ładnie. tak-tak.

u innych jeszcze długo świecą się okna.

alt art
27 october 2014 at 10:11

a staruszka, to od ile circa liczysz..

report

guccilittlepiggy
27 october 2014 at 11:48

od wpół do najbliższego pogrzebu

report

alt art
27 october 2014 at 12:00

a moja klepsydra nie tyka; stanęła na za pięć dwunasta; i sam już nie wiem..

report

guccilittlepiggy
28 october 2014 at 13:25

próbowałeś u zegarmistrza?

report

Magdala
28 october 2014 at 12:49

czy Ty kiedyś przestaniesz boleć, Gucci Mały? znaczy Ciebie? Tara.

report

guccilittlepiggy
28 october 2014 at 13:20

phi. a co ja bym wtedy ze sobą zrobił?

report

Magdala
28 october 2014 at 14:31

:D biedny miś. :*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register