Tomek Mazowiecki mówi mi po wizycie w klubie Pauza
slamujący dredziaże świetliki w ciemnym kiblu dworcowym
gęsto od środków sztuka przez pijane ess za darmo do tego
wszystko masowane chichotem dziewic intelektualnie
z zapładnianiem są kłopoty już przy barze po za tym ciasno
i sucho mi się robi w dymie papierosów brak miejsca
na podłodze obok butów czas start czas na riposty
ten to nawet ma tomik w esżepie z wódką i lodem być może
palimy fajki i pijemy dużo i jest nam niedobrze dzięki temu
czujemy się lepiej z największą awangardą i w proteście
kupa zrobiona w McDonaldzie śmierdzi z siłą milionów wierszy
spostrzezenie raczej sluszne Jeremiaszu:) przeciez wiersze pisza najczesciej ludzie ktorym sie powinela noga w zyciu...ale tez jest i druga sprawa... nawet majac duza wiedze przy braku elokwencji trudno sie nia wykazac:) ale zawsze mozna pokazac serce...to i rozmowa zaczyna sie kleic, teraz naprzyklad rozmyslam o tym czy ten komentarz nie jest rownie denny jak moje wiersze:) moze lepiej by bylo zamiast niego wkleic cos z uczty platona? albo cos z mojej pasjii tak...to moze byc birkut!
report