19 august 2010

poetry

Bozena Nitka
Bozena Nitka

Rozcałowanie..

twoje usta blade
jak dwa księżyce
wygięte w łuk
wschodzą okryte nocy pełnią
prężąc się dziko niczym kot
rozpraszając ciemność

ciepłem płyną po policzkach
szeptem cichym pożądania
nienasycone w morzu pragnień
grzywą fal uczuć wezbrania

topiąc się w rozkosz pocałunków
by niżej spłynąć
przez wzgórz pagórki
i sycić będą swe pragnienia
rozcałowaniem aż po jasność

kaskadą wodospadu
fontanną westchnień i okrzyków
by wezbrać uczuć rzeką
i wylać tuż przed świtem..

Bozena Nitka
20 august 2010 at 11:19

dziekuje faktycznie masz racje lepiej brzmi twoje.. pozdrawiam:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register