Carrie
ALL WORKS Poetry (43)
About me Friends (10)

14 september 2013

poetry

Carrie
Carrie

Po drodze

wpuszczam do nozdrzy ciszę. bezkres dni
tak odmiennych od zwykłego kłamstwa.
teraz mogę się zgodzić - prawdy wyrastają powoli
na językach a jeszcze wolniej w myślach.
 
dochodząc do końca przystaję, w namiastkach chwil
uczę się czekać - między słowami, gdzie dotąd ciężko było
postawić kropkę. w znakach zapytania buduję przyszłość
już pozbawioną lęku, gdy teraźniejszość trzymam mocno w garści.
 
z palcem na ustach dojrzewam cierpliwie
a nowe życie wyłania się za horyzontem.

kamyczek (Chinita)
14 september 2013 at 15:59

Ładnie poprowadzona myśl, ciekawa poetyka.

report

alt art
14 september 2013 at 19:04

Twoje wiersze są znacznie dojrzalsze niż ta twarzyczka na fotografii..

report

issa
15 september 2013 at 11:12

"Jeszcze tylko jakaś kiczowata świeczka, / Jeszcze kilka ruchów łopatą, / Rozpoczyna się wspaniała wycieczka: / Wiem, że zasłużyłam sobie na to. // Jeszcze tylko "Cisza" na klarnecie / (taka teraz pogrzebowa moda) / i najwyższy czas, żeby polecieć / Tam, gdzie czeka cudowna przygoda. // Tam, gdzie nie ma już stereotypów, / Androida, conversów i vansów. / Będę wolna od pazernych, głupich VIP-ów, / Od obłudy, ciemnoty i lansu". [Weronika Tupaj, Wycieczka, fragm. z początku]

report

issa
15 september 2013 at 11:14

może i nie byłoby w tym nic aż tak szczególnego, gdyby nie fakt, który nie wynika z cytatu. Autorka ma czternaście lat. Uwierzysz, że w tym wieku tak można, bez nozdrzy i bezkresu?

report

agnieszka_n
17 september 2013 at 17:01

Mnie przekonuje ten wiersz. Jest utrzymany w klimacie, który lubię jako autor i czytelnik. Zatrzymuje .

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register