jak na lekarstwo słyszalne są kroki
mijane słowa płonne obietnice
grzechy po latach wypisane bruzdami na twarzy
tymczasem przy marmurze kolana same przyklękają
usta zdają się być bardziej rozmowne
oczy szerzej rozwarte widzą więcej
serca poupychane we fiolki
Tymczasem przy marmurze kolana same przyklękają\ tak widzę ten wers, w kolejnych zaś o oczach i ustach, bo ten środkowy wers 2 strofy jest trochę za długi;) ogólnie całość ciekawa jako poszczególne wiersze i cały cykl, a te serca poupychane we fiolki- cudne. Pozdrawiam ciepło :)
report
Dziękuję Aguś. Podpowiedzi zawsze mile widziane :)
report