Poetry

Paweł Kołodziejski
PROFILE About me Friends (6) Poetry (23)


17 september 2010

Nalot

to było pogodne popołudnie
w które niespodziewanie wdarł się pomruk motorów
jak wiosenna burza
jak nieoczekiwany zwrot akcji
niebo postrzępiło się
i sady stargał zimny podmuch
na oślep na odlew
biły ładunki słów
rozrywały przestrzeń
strzały dotyków
boleśnie bolesne
kamienice spokoju
waliły się w gruzy
i poszarpane zostały
powietrzne mosty
które uparcie rozpinałem pomiędzy nami
rzeka sekund unosiła fragmenty ciał
wprost do przydrożnych rowów
w ich rozstrzelanych oczach ostatnia iskra nadziei
gasła gasła
w ogonach srebrnej eskadry przeglądały się kikuty drzew
i tylko trawa wokół
szumiała szumiała
szybciej niż zwykle
nadchodziła noc


number of comments: 7 | rating: 4 |  more 

Paweł Kołodziejski,  

dzięki Barth. Twoje komentarze zawsze wskazują właściwe cele:)

report |

Jarosław Trześniewski,  

Pawle, oddałes tamta atmosferę, te grozę ,coś co przeszyło mnie dreszczem . Jakbys tam był. Bardzo dobry. Brawo!

report |

Paweł Kołodziejski,  

dzięki. celowo wstrzeliłem dzisiejszą datę, choć tekst dotyczy czegoś zupełnie innego - jednostkowego. Kto z nas nie przezył awantury, sporu, walki z kimś ukochanym - to jest jak nieoczekiwany nalot wrogiej eskadry po którym zostają tylko zgliszcza nas samych. a otoczenie nic sobie z tego nie robi (trawa wokół szumi szumi)

report |

Wanda Szczypiorska,  

Dlaczego mi się wydaje, że ten wojenny sztafaż jest tylko pretekstem? Może mylą mnie te >powietrzne mosty które uparcie rozpinałem pomiędzy nami

report |

Paweł Kołodziejski,  

Nie mylą Cię Wando. Świetnie to Czytasz tzn. jest to jedno z możliwych odczytań. Napisałem to po takim rujnującym nalocie i ostrzeliwaniu się wzajemnie śmiercionośnymi pociskami. po nalocie został tylko beznadziejny ból i zdziwienie, że tak się stało. Kto, jeszcze raz pytam - tego nie zna?

report |

Wanda Szczypiorska,  

To czytelne, chociaż pomruk motorów jest sugestywny

report |

Paweł Kołodziejski,  

jasne - to element sztafażu wojennego ale warkot motorów to też wzajemne warczenie na siebie... rany zadawane słowami, jeszcze lekkie rany...

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1