Koła

młyńskie koła w ciszy wymodliły spadek wód
i świat na nowo ruszył z posad
sosny pokryły samotną wydmę
i począł się las
pęczniały trawy kwiaty i zioła
jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
zaczęło kurczyć się miasto ustępując z kolejnych ulic i placów
kryształki domów rozpuszczały się niczym bryłki soli
miasto oddawało zieleni to co niegdyś wydarło ciosami siekier
i buldożerów
na końcu pozostała zeń tylko łupina orzecha
zdrewniała laska
kawałek zmarszczonej kory
młyńskie koła obracały rzekę wbrew porom roku
wbrew jej przyrodzonemu biegowi
wymodliły w ciszy przybór podskórnych wód
 
 
 

Wanda Szczypiorska
13 august 2010 at 22:15

To ładne. Może kiedyś...

report

Paweł Kołodziejski
13 august 2010 at 22:18

pisanie to próba odzyskania tego czego nie można odzyskać. opowieść też

report

Jarosław Trześniewski
13 august 2010 at 22:47

dobry

report

Paweł Kołodziejski
13 august 2010 at 22:51

dzieki Jaro:)

report

Szel
13 august 2010 at 23:03

w koncu przybor czy spadek wod? dosc tajemniczo piszesz miejscami Pawle/// ale czuc u ciebie maestrie piora:)

report

Paweł Kołodziejski
13 august 2010 at 23:10

dobrze Patrzysz szel. To jet jak lustro. góra i dół prawo i lewo, dobro i zło, przybór i spadek.. a jak jest z nami od poniedziałku do soboty?... dzieki za ten kom.

report

Szel
13 august 2010 at 23:25

zaczynac wszystko od nowa? nusze ten wiersz przemyslec jeszcze raz..ale on jednak jak modlitwa...cos co sie raczej nie powtorzy!

report

Paweł Kołodziejski
13 august 2010 at 23:30

zatem zostawmy jak jest. bez grzebania...

report

Szel
13 august 2010 at 23:53

powiedzmy ze jestem nieustepliwa:P ale jak ci zalezy moge dalej nie dazyc:)

report

Paweł Kołodziejski
13 august 2010 at 23:56

Ale skąd - o to chodzi aby drążyć i kopać bo albo sie utrzyma albo padnie. ;)

report

Szel
14 august 2010 at 00:15

nawet na pustyni dokopiesz wykopiesz artezyjska studnie:)tak to mi sie wlasnie podoba...zycie wbrew wszystkiemu jest piekne Pawle:)

report

Konrad Redus
15 august 2010 at 00:04

młyńskie koła tylko wymodliły spadek wód, ktoś jednak spuścić je musiał, bo cuda też przez kogoś są czynione, ale czy te koła ruszył Bóg?

report

Paweł Kołodziejski
16 august 2010 at 17:18

tym pytaniem Konrada zakończmy. Puenta idealna... dzieki za komentarze.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register