Zawracam

Jestem z gliny ulepiony ciężką chłopską dłonią
nie z prochu ziemi lekkiego Bożym tchnieniem
który tworzywem dla nieśmiertelnych być może
a dla mnie jedynie pyłem w oczy

i dziw że istotą żywą stałem się wbrew Bogu
ciężki jak golem bez poezji w żyłach
siadają na mojej głowie ptaki niebieskie
niestraszne im opowieści psalmisty

unoszą glinę po części maleńkiej na gniazda
gdzie wykluwa się puch najdelikatniejszy słów
na zawsze już będą pachniały prostotą narodzin
i śmierci tak oczywistej jak stworzenie z ziemi

słowa rodzi mi stajenka
i pole aż po las dalekie
a śmierć pośród pól
je zbiera

Jarosław Jabrzemski
5 july 2011 at 23:04

Znajduję tu pasję.

report

issa
5 july 2011 at 23:19

Jak u JJ. Dobrego, Andrzej.

report

Andrzej Talarek
6 july 2011 at 07:48

pozwrawiam Was oboje. Za chwilę zaczynam pracę, to się wyłączam, zaglądnę wieczór

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register