Dawno temu do miasta Quebec
udał się polski kaukaz - ubek,
niby jako szpieg,
który rzekomo zbiegł,
dla niepoznaki ubrał się w kubek.
Dawno temu do miasta Quebec
udał się polski kaukaz - ubek,
niby jako szpieg,
który rzekomo zbiegł,
dla niepoznaki ubrał się w kubek.
Nijaki Kadłub vel Kadłubek W kronikach dłubał kubek w kubek :)
report
che che, chociaż z Kadłubkiem kojarzy mi się kadłubek, ale nic na gorąco nie wymyślę, pozdrawiam
report
tez mam dzisiaj scisk mozgu jesli chodzi o pisanie! Kadlubek kojarzy mi sie jeszcze z Kazubkiem:) moglby tu Waldek wpasc napisac limeryka:)
report
nie będę rozwijał skojarzeń do kaukaz-ubek i skąd to się wzięło, che, che pozdrawiam
report
jedno oko na kaukaz drugie na maroko:P a trzeciemu by sie chcialo oderwac Quebec:)
report
Doceniam starania; nie żebym był zachwycony poziomem limeryku, ale troszkę mnie rozbawił. Zawsze to lepiej niż Kał Kazubek.
report
To ci ubek:)
report
w limeryku nie chodzi o Kaz-ubka, któremu się wydaje, że w centrum uwagi STAJE /staje, nie staje ?/ ale o psa rasy kaukaz czyli o psa ubeka rasy kaukaz który wybrał się do Quebec przebrany za kubek, myślę, że po tych wyjaśnieniach dowcip będzie czytelniejszy, pozdrawiam
report
Ojejku - zasugerowałem się tylko wypowiedzią Szel i twoim po niej cynicznym "che che". Można się czasem pomylić? Przyznam, że tutaj nie poznałem się na żarcie który po powyższej egzegezie dotarł do mnie w pełni.
report
Nie bez znaczenia dla mojej pomyłki był też zapewne fakt, że w innym miejscu oburzasz się na krytykę z mojej strony - miałem więc niejakie podstawy, że może to być złośliwa, acz nieobraźliwa docinka. Kolega jednak widzę z tych, którzy dużo piszą ale jeszcze więcej się jeżą.
report