22 december 2010

poetry

Kate Prozac
Kate Prozac

pobawmy się w nieczekanie

wszystkie drogi miały dokądś zaprowadzić
nie pytałam ty nie odpowiadałeś
jechaliśmy i czas
zjadł nam cały zapas kół

potem żywiliśmy się tym
co dała pustynia
było zimno lub
pękały usta

od wschodów słońca
pękały nam oczy

krawiecplugawiec
28 december 2010 at 02:33

nie pękały wam, przeciwnie - byliście zachwyceni, ale nie mogliście tego wyrazić w słowach, więc pisaliście

report

Waldemar Kazubek
30 december 2010 at 00:26

Jejku, ja tutaj widzę niejakie podobieństwo do wiersza, pod którym spotkaliśmy wcześniej tego wieczoru. I gdyby nie pękające oczy, które kojarzą mi się tylko z dowcipem o kolesiu, który przeraził się, że mu gałki oczne pękły podczas srania a to tylko światło zgasło, to bym nawet zagłosował na plus!

report

guccilittlepiggy
5 january 2011 at 09:05

prawda, te pękające oczy straszne są (wschody słońca takoż), zwłąszcza po pękających ustach (które to są fajnym zabiegiem) szkoda, bo pierwsza strofoida naprawdę dobra

report

Darek i Mania
6 january 2011 at 01:04

ładny wiersz tylko ta końcówka dla mnie też niezrozumiała ..może to jedno słowo -pękały --oczy ???

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register