Ekstrawers(i)ja

Znów to mam.
Przychodzi z pierwszą myślą o tobie,
czasem bezmyślnie.
Zupełnie jak dziecko łapiące
za brzeg spódnicy mamy.
Ciągnie, szarpie, póki nie zwróci się uwagi.

Przyszło dziś rano, jeszcze nawet nie zdążyłam
dopić kawy. Złapało, ścisnęło i trzyma.
Nawet fajne uczucie, ale na dłuższą metę
dokucza jak jasna cholera. Próbowałam pozbyć
się "ręcznie", odeszło na chwilę, by wrócić
z jeszcze większym natręctwem.
Zastosowałam terapię zastępczą.
Napisałam wiersz.


2010.03.07
błońskaM

Tupack
19 september 2010 at 17:08

ooo... Przyszło dziś rano... ręcznie przyszło. :) Ładnie wyszło.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register