To tak, jakby czytając z oczu można było stworzyć nową duszę.
Człowiek z fotografii miałby ich setki, może tysiące,
finezyjnie pięknych lub zwyczajnych bytów, z których
można nauczyć się wszystkiego.
Byle nie życia.
Zostanę analfabetką.
kolejna ciekawie poprowadzona mysl
report
miło, że dotarłeś aż tutaj :) dziękuję
report
milo ze mi Waszmoscini takie sciezki na przechadzki zostawila. a ze nie dotarl tu nikt przede mna- coz... taki los niszowych kocurow
report
los się samemu wybiera :) nie narzekam
report
pozwól, że przyłącze się do Twojego analfabetyzmu
report