wracamy nad ranem
kap kap
dzień dobry nieszczelny kranie
dygocząca z zimna lodówko
merda ogonem puste mieszkanie
tonacja ścian łagodzi podskroniowe
kujące młotem ostatnie rozmowy
ignoruję próby połączenia
odrzucam jak żołądek tabletki na kaca
nachalność nocy bez zatrzymywania
nie wspominałem nic o kocie
a już na pewno o tobie
kaktus mi tu rośnie
na oknie
"na oknie" Kondziu, wzruszył, te odrzucenia...
report
taki mi mówiono ;), miło że wzruszył
report
zatracę się ....
report
w sumie można, byleby było po co :/
report
z tym oknem bardzo przewrotnie i pomysłowo. pozdr.
report
podobno tak było, pzdr.
report
ignorujesz proby polaczenia?
report
na kacu nie ma nic gorszego niż dzwonek komórki ;)
report
warto poczekać :) o wierszu mówię
report
no a o czym innym? ;)
report
To jest Twój dobry wiersz
report
dziękuję Witku, cieszy :]
report
fajnie:) ostatnie dwa wersy błyskotliwe bardzo, masz rym, chciałeś go?
report
naciągany ten rym, ale inaczej tego nie skomponuję
report
lubię kaktusy, sensowne są, a nie jakieś kolorowe kwiatuszki... no i jak w pijackim zamroczeniu zapomnisz podlać to nie uschnie chociaż!
report
otóż to!
report
ładnie i smutno....
report
a tam smutno, zależy dla kogo :)
report
Wszystko na miejscu, aż po kaktusa. Ukłony. Podoba mi się podejście bohatera.
report
:)
report
grunt to wiedzieć kiedy przestać... ;)) w odpowiednim momencie wiersz się skończył ;>
report
to co dalej to historia na inne pisanie :)
report
nadaje sie do wielokrotnego czytanie, uśmiech za pointe:)
report
no to uśmiech :), na zdrowie
report
Kaktusy piekniejsze i silniejsze od rozy :) Daja sobie w kazdej sytuacji rade :) Pozdrawiam :)
report
:)
report