jeszcze resztki sił wyskrobię
dorastające dziecko
zlekceważę obowiązek
super moce porzucę na parkingu
znów znielubię się z cieniem
stanę się zwykłym człowiekiem
obietnica wypłakana do księżyca
rejestruje satelita pijane dobro narodowe
nie każdy człowiek odpowiedzi szuka w diable
prawdy moralne kodeksy prawne
niebo w deszczu niespełnionych marzeń
liczy się kto upadnie
testując się by poznać prawdę
mierzyć ideologie każdego świata
codziennie iść spać w zgodzie
z uśmiechem rano wstawać i na szczyt życia
po trupach się wspinać
KOnradzie, wers: testując siebie żeby poznać się naprawdę"; siebie włazi na się i szlak trafia całe iskrzenie :/ jeszcze bym pomyślała, ale jest fajny zamysł
report
zdaję sobie sprawę i czekam na podpowiedzi
report
słodziutki, ja zbyt zaganiana jestem ;/
report
ja tak ogólnie czekam, może się kto zlituje
report
młodości, ty nad poziomy.... leć! biegnij, Konrad, biegnij ode mnie plusik, pozdrawiam!
report
ja to stary ramol, dzięki
report
A kalosze ma? Teraz roztopy i trupy będą pływać :))))Dobrego:))))
report
Tekst tak napisałeś, że równocześnie z czytaniem trzeba sobie uwspółcześniać przekaz, bo jest, dostrzegłam. ;-)
report