30 december 2011

poetry

Karol Ketzer
Karol Ketzer

anybody seen my baby?

Joanna Lech nie może jeszcze umrzeć, mimo tego co sama pisze
na portalu społeczniościowym facebook.

Musi poczekać na Micka Jaggera,
–Ja odejdę pierwszy – powiedział jej tego samego wieczora,
o którym wspomina Mroziński, poeta skupiający
się niestety wyłącznie na ogółach i ozdobnikach.

–Dobrze, ale to już chyba niedługo – żartuje w swoim stylu Joanna,
Mick uśmiecha się, starannie przemilcza wszystkie
sposoby, jakie pozwoliły mu dożyć aż do dzisiaj.

Oczywiście jest końcówka grudnia. Nabrzmiały rok za chwilę pęknie.
Dziwny niepokój ogarnia nagle Joannę. Cakowicie niewytłumaczalna
zapaść, teraz już rozumie, że to nigdy nie był dobry tytuł na tomik.

Kiedy Jagger wychodzi do łazienki, ucieka z Chinatown
najszybszą taksówką we wszechświecie.

Mick kończy herbatę sam. Mruczy pod nosem
melodię swojej piosenki.

agnieszka_n
30 december 2011 at 20:27

bardzo...

report

sisey
30 december 2011 at 20:29

Czysta przyjemność, ukłony.

report

hossa
30 december 2011 at 21:45

fajnie. Znam Joannę Lech, a to ci ...

report

ezo**
31 december 2011 at 08:23

"całkowicie"

report

An - Anna Awsiukiewicz
31 december 2011 at 08:27

Pod wrażeniem:)

report

alt art
21 november 2014 at 12:56

intrygujące minusy..

report

Damian Paradoks
21 november 2014 at 13:44

ktoś mi wytłumaczy dlaczego tekst jest poezją?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register