Anorektyczne sny
gasną niczym zapałki.
Zbudzone słońce
iskrzy się w odwrocie.
Ty zszedłeś szukac swoich,
którym dałeś tchnienie...
Rozglądasz się bezradnie,
łapiąc tylko cienie.
Jak można było patrzeć,
i naiwnie wierzyć?
Kogo teraz sądzić?
Komu winy mierzyc?
Nie dojdziesz teraz ładu
kto z kim, jak i po co?
Kto w dzień wykradał gwiazdy
a blask spieniężał nocą.
Zlepiona w jedną masę
toczy się szkarada.
Obraca w pył co może,
do głębin pustki spada.
Zbudzone słońce pędzi
i żal mu się odwrócic,
do mord zastygłych gniewnie
do twarzy niegdyś ludzi.
A jakie są te 'anorektyczne sny? Słaby tekst, rymy na siłę, pytajniki nie wiadomo po co.
report
podpisuję się.. Błędy dramatyczne i ortograficzne katastrofa POPRACUJ NAD TYM!
report
Anorektyczne sny-kruche wyobrażenia, płytka płaszczyzna marzeń, sny pozbawione głębi - w kontekście, że nawet sny, kojarzące nam się ( a przynajmniej mi) z czym wzniosłym, magicznym w konfrontacji z szarą rzeczywistością płowieją i stają się nijakie. Oczywiście wszystko to osadzone w mojej prywatnej warstwie emocjonalnej, do której nikogo na siłę nie zapraszam :) p.s. nic tu nie było pisane na siłę. Damianie klekowiciki- błędy ortograficzne? pytam przez ciekawość, gdzie? pozdrawiam
report
Klekowicki*
report
ech zasiedział się mi chłopak po kryjomu i widzę że powtórzył negatywne spojrzenie pani Bożeny Ka - jeśli chodzi o wiersz to tylko c jest trzy razy zamiast ć a tak to na moje zmęczone oczy tekst ciekawy choć ostatnie dwa wersy coś mi nie grają ale ogólnie do przemyślenia
report