dwoje w jedności połączeni
wspólnym krokiem z przeszłości
w przyszłość idą wewnętrzną stroną
za ciepłem szczęścia
uczuć
szumiących w głowach przyjemnie
od pocałunków i ruchów wiatru
co w żagle dmie
bujając łajbą życia
omiń przytomnie rafy
i słone mielizny płaczu
co niespójnie poza marszrutą
w trwałość naszą godzą
zapisaną sympatycznym atramentem
przeznaczenia losu
przewrotnie balansujesz uczuciami Romanie:) rzeczywiscie szumi przyjemnie w glowie od tego wiersza:) bardzo sympatycznie klaniam:)
report
omiń przytomnie rafy/i słone mielizny płaczu - nie bylo mnie troche, milo wracac do takich wierszy, pzwm
report
nie było mnie więcej niż trochę a przecież taki komentarz jest na wagę złota :)
report