29 november 2010

poetry

jacek rakoczy
jacek rakoczy

wiewiórka

rozgląda się wokół
z szelmowskim uśmieszkiem
upewniając się że dziś
nic celebry nie przerwie

odsuwa przeszkody
na snieżnobiałej prywacie
a świdrujące oczy przenikają
w głąb celu pożądania

gdym bezbronny
mocno zadziwiony
czekam na ciąg dalszy
ona zatraca się w uczcie

serce dudni tak głośno
krew w galopie pędzi
skóra jarzębinowieje
z każdą chwilą bardziej

zagryzając smaczniejsze kęsy
delektuje się mną
i powoli podąża
za rozkoszy smakiem

trąbici dmą w dudy
wielkie niczym dęby
gdy ona się pręży
wilgotniejąc cała

czekając na salwy
gorącego uwielbienia
wbija się jeszcze mocniej
aż do zatracenia

a gdy ono nadchodzi
zadowolona zasypia
nasycona wiewiórka
nad swoim orzeszkiem

An - Anna Awsiukiewicz
5 december 2010 at 13:33

Hihi--fajne..Zawsze myślałam że to orzeszki nasycone zasypiają ;) Hmmm

report

jacek rakoczy
6 december 2010 at 17:58

no widzisz czasem zasypiają wiewiórki

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register