W imaginacji albo tylko mi się tak wydaje

Piszę wiersz.
Bzdura!
Skrobię niesplatające się wichry słów.
Być może i to nie.

Czuję. Czuję natchnienie.
I znów
chyba tylko mi się zdaje.

Myślę lub
po prostu ciągnę za sobą niewykrztuszone
rozmowy albo jedynie monologi.

Ech! ach! och!
Nieprawda. To nie mój zachwyt.

Blond płomień kręci się,
gęstnieje, po czym
zostaje go jeszcze mniej.

I oczu,
bram od niedawna zamkniętych,
nic mi teraz nie przysłania.

Głupio tak, jak słońce świeci w twarz.
Znowu trzeba będzie siebie kłamać,
że jak podniosę powieki
wszystko sprzed chwili zostanie.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register