SWETER
w szarym śnie ktoś
wyciąga nóż
całą noc
paliło się w kiblu
dusza tańczy
na klatce schodowej
mój sweter chce
żyć inaczej
JESIEŃ
tylko milczenie
może Lakoona
bo szuka pieśniarz
krwi
zaprawdę ona jest życiem
przyssać się do tych żyłek
kamyków
kolekcjonować łzy
bo radość jest rzadka
choć wyszukana
ŁÓDKA
nareszcie pokocha się to
czym się jest
a może raczej uprze się
albo wprasuje
jakiś pęd
przez który zapragnie
przez chwilę
czegoś na własną miarę
ale skoro nawet pogorzelisko
staje się obojętnym?