miało być o łące
słonecznikach i stokrotkach
i pachnących latem prześcieradłach
o jaskółce co znosi skarby
do naszego gniazda
o tym że kołując w koronach drzew
cygańską spódnicą zamiata podłogę
miało być o łące
słonecznikach i stokrotkach
i pachnących latem prześcieradłach
o jaskółce co znosi skarby
do naszego gniazda
o tym że kołując w koronach drzew
cygańską spódnicą zamiata podłogę
myślałam, że to wiersz dla dziecka, ale fraza "do naszego gniazda" zbiła mnie z tropu (może niesłusznie), ale nie wiem, jak postrzegać ten wiersz - dość dziecinny, mało wyrazisty i msz bez puenty.
report
i nie wyszło ?
report