9 january 2011

poetry

Przepoczwarzona
Przepoczwarzona

zgubne skutki ruchu powiek

przymykam oczy...
zapach konwalii spokojnie wkrada się w nozdrza
koza drepcze po skoszonej trawie
i jest już pierwszy cytrynek

zamykam oczy...
dębowy stół w kuchni stoi niewzruszenie
warkocze czosnku zachęcają uśmiechem ząbków
bazylia z doniczki macha do mnie listkiem
spokój
w kominku trzaskają sosnowe gałązki
dywan z owczej wełny zachęca miękkością
siadam
kot układa się na mych kolanach
i mruczy uroczyście
napawam się błogością

otwieram oczy...
po raz kolejny zgwałciłam mózg marzeniami

guccilittlepiggy
10 january 2011 at 08:07

nozdrza!

report

Przepoczwarzona
10 january 2011 at 13:48

miało tak byc.... nozdrza... niestety z jest blisko s...a bylo pozno... ale przepraszam,powinnam 5 razy sprawdzac,nie tylko 2 :) dziekuje za poprawe :)

report

agnieszka_n
24 january 2011 at 09:49

Pięknie! Bardzo nastrojowo...i ten kominek:). Pozdrawiam serdecznie :)

report

Rafał Muszer
25 june 2011 at 12:36

melancholijna masturbacja

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register