nie pchnął mnie w zaspę
nie rzucił białą niewinną kulką
nie zerwał mi sopla z dachu
i nie robiliśmy aniołów na śniegu
a gdy poczuł moje lodowate dłonie
wydarł się na mnie jak na szczeniaka
który zasikał dywan
jak dobrze...
że łzy zamarzają w locie
smutne i ładne
report
acha i czekam na Twoją piękną buzię, bo strach mnie ogarnia, kiedy patrzę na Twoj avatar:)
report