Arsis
ALL WORKS Poetry (324) Prose (162)
About me

23 march 2021

poetry

Arsis
Arsis

Kochałem

Spada na moje zmarszczone czoło zimne światło dalekich gwiazd…
Wnika do wnętrza czaszki
czyjś nieustanny szept,
lecz, niestety — nie rozróżniam słów…

Skąd?
Od kogo?

Idę aleją, mając przed oczami nieczytelne krajobrazy,
zamglone widma.
W dookolnej ciszy dopalają się resztki zanikającego krzyku. Rozwiewają się ostatnie słowa…

Co dalej?
Nic.
Przerażająca otchłań pożera wszystko do ostatniego ziarenka…

Próbowałem…

Na próżno.

Nasiona kwiatów czepiają się wiatru.
Osiadają na spierzchniętych wargach
żółtawym pyłem.
Na włosach, rzęsach…
Półprzymkniętych powiekach
wilgotnych ócz…

Już nie dla mnie parują liście,
łodygi, źdźbła traw.
Nie dla mnie pachnie nadchodząca wiosna…

Wszechświat pękł,
jak mydlana bańka.

Przemieniam się wraz z nim. Opadam deszczem gasnących iskier.

(Włodzimierz Zastawniak, 2021-03-23)

***

https://www.youtube.com/watch?v=sVN14IIF2Zo

alt art
24 march 2021 at 09:24

zaciągałem się..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register