ALL WORKS Poetry (44)
About me Friends (1)

29 september 2010

poetry

Chartumes
Chartumes

Jest nadzieja

Dziewczęta wyjadą do Szwajcarii.
Już spakowały sukienki.
Wyszczuplone lato rtęć wypuszcza z dłoni.
Wieczór pogrzebem mija mnie i dogasa.
Mało kto opiera się Europie.
Za te kilka groszy,
można kupić odrobinę zazdrości,
świety spokój,
a nawet kawałek własnego życia.
Może i ja gdzieś wyjadę studiować rysy na ścianach
albo  z odprysków farby wróżyć rychły początek świata.
Dziewczęta wrócą ze Szwajcarii,
i ja kiedyś wrócę.
Spotkamy się,
intensywnie obojętni.
Rozpakujemy walizki.
Wypijemy piwo.
Gdy szklanki napełnią się nocą 
- odejdziemy,
jak zawsze.

Jest nadzieja,
że wszystko się ułoży,
pewnego dnia przy wódce,
gdy nikt już nie będzie miał ust.

An - Anna Awsiukiewicz
29 september 2010 at 18:04

Podobno trzeba miec nadzięję.Fajny wiersz

report

Wojciech Jacek Pelc
29 september 2010 at 18:21

jak dla mnie to bardzo dobra poezja. tu mogę poczytać, tu mogę odetchnąć :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register