dziękuję Ci Boże
za moją poezję
za to, że sama za siebie
nie muszę mówić
dziękuję
za samotne noce
czyste kartki papieru
i zakurzone myśli
którym zbyt daleko do krzyku
pozwól
nie uklęknę przed Tobą
sama przed sobą nie schyliłabym głowy
a przecież równi jesteśmy
w boskości swego człowieczeństwa
przyjmij
moją nie-modlitwę
dziękuję
za to, że dałeś mi wolną wolę
bym mogła w Ciebie nie wierzyć
"Popłukanka" po Twardowskim. Nie czuję w tym prawdziwości. Więc chyba wybrałaś opcję niewierzenia :)
report