zapomniałam już
jak pachnie
twoje milczenie
zapomniałam
jak mocno potrafisz
nie kochać
nawet teraz
gdy opieram stopy o Twoje biodro
gdy spojrzenia dzielę
między Ciebie a pustkę
kiedy słucham Twojej ciszy
i własnych rozczarowań
nawet teraz
nie kochać Ciebie
nie wolno mi
musisz więc
trwać przy mnie
jeśli chcesz bez słów
jeśli pozwolisz
na odległość Twojego ciepła
jeśli tak właśnie być musi
trwaj
pokutą będąc za zbyt ufne
kochanie moje…
czy ja wiem czy to MY mamy problem... chyba raczej on... :) a przynajmniej chciałabym w to wierzyć:)
report
Moment ze stopami w biodrach zgrzyta, radziłbym go lekko zmienić, bo trochę burzy rytmikę czytania. Tym razem również mogłaś nad zakończeniem jeszcze odrobinę popracować, bardzo podobał mi się pomysł o stopach, tu trochę zbyt proste, choć i w prostocie jest siła. Ogólnie wiersz dobry ale bez rewelacji, poprzedni który komentowałem podobał mi się bardziej.
report
dziękuję za rzeczowy komentarz, przemyślę jeszcze te stopy i końcówkę, ale nie obiecuję zmian:) pozdrawiam ciepło i zapraszam częściej.
report