***(jeśli zabraknie mi Ciebie)

***
jeśli zabraknie mi Ciebie?
kogo mogła będę winić za swoją samotność?
czym usprawiedliwię bezsenność,
drżenie rąk,
i strofy niepokorne?
jak wytłumaczę samotne trwanie nocą,
puste oczekiwanie na jutro
łzy
które przecież nie dla siebie wypłakane...
jeśli przyjdzie mi kiedyś
uwierzyć w końcu
w Twoje
beze mnie
szczęście
komu opowiem tęsknotę bez wzajemności?
napiszę wiersz o nie-miłości
do kogo listy wysyłać będę
nie czekając na odpowiedź?
jak niepokorny poeta
za kim na zgubę własną iść mam
kiedy ślady stóp Twoich najświętszych
zatrzesz za sobą
oczy moje zamkniesz
dłoniom dotyku odmówisz...
jeśli zabraknie mi Ciebie
zostawię na naszej polanie
moje serce puste
wezmę kamień na drogę
i pójdę
w niepamięć
Twoją

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 july 2010 at 19:54

cos w nim jest takiego... strasznie... wyczekiwanego...

report

Paulina Peciak
10 july 2010 at 20:10

mam nadzieję, że to wyczekiwanie nie jest związane z tym by mi Jego w końcu zabrakło, bo nie zniese!:)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
16 july 2010 at 23:21

bardziej wyczekiwalem ze ktos wreszczie powie takie slowa na ktore mi nie starcza talentu ;P i otoz i jest

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register