Arek
ALL WORKS Poetry (23)
About me Friends (1)

17 july 2026

poetry

Arek
Arek

Moje drugie samobójstwo w zakładzie psychiatrycznym.

Moje życie w moich rękach,
Wcisnąć spust i już po mękach
Z mózgu impuls, aż do dłoni
Kula trafi wprost od skroni

Tak bym przerwał życia obieg,
Nim dyżurny by zapobiegł...

Ale taka śmierć nie dla mnie!
By się zmienić w plamę krwistą?
Tryskająca jak w fontannie
Zresztą jestem pacyfistą...

Okno śmierci już otwarte
Dość wysoko, piętro czwarte
Przejście przez parapet światów
W kilka sekund, w parę metrów

Nowe życie mogąc zyskać,
Widząc śmierć swą z bardzo bliska

Ale taka śmierć nie dla mnie!
Lot bez skrzydeł ku wolności?
Zamach, czy złe lądowanie?
Zresztą lęk mam wysokości...

W tej nieszczęsnej dla mnie chwili
Sprawy zbyt się zapętliły
Je rozsupłać można pętlą
Tylko jak bez tlenu zwiędną...

Sznur by objął życie moje
Wisi mi! Już się nie boję

Ale taka śmierć nie dla mnie!
Szalik? Błyskawiczny zamek?
Nie wiem sam jak to się wiąże?
Zresztą tutaj nie ma klamek...

I na życie jest lekarstwo
Zażywane całą garścią
Kończąc z bezsennością życia
Tak przyjemnie móc zasypiać...

Toast sobie sam wypowiem
Raz ostatni, moje zdrowie

Tak to jest metoda dla mnie!
Biały proszek już kiełkuje
Powolutku i starannie...

Z góry za to mu dziękuję.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register